DZIAŁY

SKLEP.GILDIA.PL

Jared Diamond. Strzelby, zarazki, maszyny. Losy ludzkich społeczeństw.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 40,50 zł  45,00
Nemezis.
Dostępność: 24h
Cena: 26,10 zł  29,00
Naruto - 41.
Dostępność: 24h
Cena: 14,30 zł  15,90

BANNERY

Gildia > Centrum Konwentowe > Tatooine > Tatooine 2010 > Relacja z konwentu Tatooine 2010


Relacja z konwentu Tatooine 2010

Data publikacji artykułu: 20 stycznia 2010
Autor: X-Ray

W weekend 16-17 stycznia w centrum kultury „Zamek” w Leśnicy odbył się konwent poświęcony wyłącznie „Gwiezdnym wojnom”. W chłodne sobotnie przedpołudnie postanowiłem wybrać się do malowniczo położonego zamku, miejsca idealnie nadającego się do przeprowadzenia tego typu imprez. Już nad główną bramą wejściową gości witał sporych rozmiarów plakat, informujący o tym, że szukający pustynnej planety Tatooine dobrze trafili. Zachęcony takim powitaniem, zapragnąłem czym prędzej znaleźć się w środku, po pierwsze z powodu konwentu, a po drugie iście zimowej pogody.

Zaraz po przekroczeniu progów zamku udzieliła mi się konwentowa atmosfera: Darth Vader niezłomnie czuwał na posterunku i z wyższością spoglądał na konwentowiczów. W głównej sali członkowie 501st legionu przygotowali bardzo staranną makietę Mos Eisley, której prezentacja szczególnie przypadła mi do gustu. Dla najmłodszych fanów Sagi czekały takie atrakcje jak konkurs strzelecki oraz plastyczny, gdzie młodzi adepci mocy mogli wykazać się celnym okiem i pewną ręką. Łowcy gwiezdno- wojennych gadżetów również nie mieli powodów do narzekań- na chętnych czekały stoiska z książkami, zabawkami oraz drobiazgami z odległej galaktyki. Oczywiście na każdym kroku można było spotkać oficerów Imperium, szturmowców jak również Tuskenów. Miłośnicy broni z Gwiezdnych wojen mieli okazję zobaczyć między innymi blaster, jakiego używał Han Solo lub rusznicę Boby Fetta.

W podziemiach leśnickiego zamku organizatorzy umieścili games room, w którym można było spróbować swoich sił grając na konsolach Xbox 360 oraz komputerach PC. Oprócz rozrywki wirtualnej, dla zmęczonych zwiedzaniem czekał bufet. Ci, którym mało było atrakcji, mogli nauczyć się grać w gry planszowe, pod okiem instruktorów, którzy służyli pomocą i radą w każdym wypadku.

Dla tych, którzy stawiali pierwsze kroki w Star Wars Miniatures, oraz tych którzy jeszcze nie zetknęli się z tą grą przygotowane było pomieszczenie, w którym wyrozumiały instruktor objaśniał wszystkie zasady i pokazywał jak grać.

Niestety nie doczekaliśmy się obiecywanego w programie LARPa „Kantyna”. Nie wiadomo, co było przyczyną odwołania tej części imprezy.

Trochę zawiedziony, jednak mający nadzieję ma dalsze atrakcje, udałem się na piętro zamku i ze zdziwieniem zauważyłem, że oprócz maszyny kroczącej, nie znalajdę żadnych innych oznak obecnego konwentu Tatooine. Postanowiłem udać się na prelekcję, która okazała się niewypałem- po trzydziestu minutach obserwowania, jak prowadzący gra w platformówkę na swoim laptopie, opuściłem salę.

Punktualnie o 17.00 w Sali widowiskowej rozpoczęła się prezentacja 501 Legionu- szturmowcy w strojach zimowych z Hoth, Anakin Skywalker, Imperator Palpatine, oficerowie imperialnej floty, Tuskeni oraz strażnik z Gwiazdy Śmierci, prezentowali się w swoich kostiumach. Całość uświetniona opowieściami o życiu na Tatooine i służbie na Imperialnym niszczycielu, zdecydowanie przypadła do gustu mi, jak również wszystkim, którzy znaleźli się w sali. Ta część programu uratowała „Tatooine” przed zaliczeniem jej do imprez słabych.

Zdecydowanie za mało było atrakcji przeznaczonych dla starszych fanów gwiezdnej sagi George’a Lucas’a, a tych skierowanych do najmłodszych też nie było zbyt wiele. Członkowie 501 Legionu i Rebel Legionu robili co mogli, żeby każdy konwentowicz odwiedzający zamek w Leśnicy wyszedł z imprezy z uśmiechem na ustach, jednakże pozostali organizatorzy wyraźnie się nie spisali. Oprócz tego zwiedzających nie było tylu, ilu można by się spodziewać po konwencie o tematyce Star Wars. Pozostaje jedynie wierzyć, że wszystkie niedociągnięcia jak również słaba frekwencja, były wynikiem niesprzyjającej zimowej aury i mieć nadzieję na lepsze przygotowanie podobnej imprezy następnym razem.