Relacja z Grojkonu 2011

Autor: Bool
13 marca 2011

Zakończył się tegoroczny Grojkon, największy konwent fanów fantastyki na Podbeskidziu. Po raz pierwszy trwał on trzy dni, wcześniejsze edycje były dwudniowe.

Pomimo obszerniejszego programu organizacja zjazdu była lepsza niż w ubiegłym roku – zaledwie kilka punktów programu nie odbyło się zgodnie z planem, i to najczęściej nie z winy organizatorów. Część powstałych w ten sposób „dziur” udało się zapełnić innymi atrakcjami.
Jedyna większa wpadka dotyczyła zakwaterowania gości – ostatecznie dostali oni pokoje w odległym hotelu Victoria, choć zamawiali kwatery w hotelu Widok, skąd na teren konwentu mieliby kilka minut piechotą.
Za to akredytacja przebiegała sprawnie, mimo że uczestników zjechało się całkiem sporo.

Podczas konwentu można było wziąć udział w rozmaitych ciekawych spotkaniach, prelekcjach, dyskusjach, pokazach, warsztatach, konkursach, turniejach. Trzeba przyznać, że program był bogaty, składał się bowiem z 15 bloków (nie licząc turniejów karcianek i bitewniaków), z czego większość trwała przez cały czas od piątku do niedzieli.

Bardzo duży nacisk został tradycyjnie położony na wszelakie gry: planszowe, karciane, bitewne, rpg, larp, wideo, a także strzelanki. Chyba największą atrakcją całego zjazdu były rozgrywki na Arenie Zoltar: każdy uczestnik Grojkonu, który chciał spróbować pobawić się w Counter-strike'a na żywo, miał ku temu okazję, całkiem za darmo.
Jak przystało na konwent dedykowany przede wszystkim grom, nie mogło na nim zabraknąć dobrze zaopatrzonego gamesroomu. W tym roku gry planszowe (i nie tylko) udostępniał sklep rebel.pl, więc wybór był szeroki.

Pozostaje więc mieć nadzieję, że z roku na rok Grojkon będzie coraz większy, ciekawszy i lepiej zorganizowany. Póki co widoki są obiecujące.



blog comments powered by Disqus