Rok Grzędowicza - relacja z konwentu Polcon 2006

Autor: Bool
30 sierpnia 2006

Jarosław GrzędowiczW dniach 24-27 sierpnia, w Lublinie odbył się XXI Ogólnopolski Konwent Miłośników Fantastyki Polcon 2006. Jak zwykle, impreza była połączona z głosowaniem na Zajdle i wręczaniem tej nagrody. W tym roku Jarosław Grzędowicz totalnie znokautował rywali, zdobywając obie statuetki.

Na zjeździe panowała świetna, przyjacielska atmosfera, a program był pełen atrakcji z każdej sfery fantastyki oraz dziedzin pokrewnych. Dzięki temu każdy z uczestników mógł znaleźć coś dla siebie i naprawdę miło oraz interesująco spędzić czas.

Ewa BiałołęckaMożna było spotkać się twarzą w twarz lubianym pisarzem bądź pisarką, dowiedzieć się, jakie są plany wydawnictw i twórców czy też dokonać zakupów ze zniżką w sklepie. Kto chciał, mógł zobaczyć kulisy kręconego właśnie filmu, spróbować swoich sił w jednym z licznych konkursów, podszkolić umiejętności na warsztatach lub posłuchać ciekawej prelekcji. Naturalnie nie brakowało okazji i towarzystwa, żeby zagrać w rpg, larpa, karciankę albo planszówkę.

Andrzej PilipiukPisarzy z Polski było na Polconie tak wielu, że nie ma sensu wszystkich wymieniać, radzę spojrzeć do programu, w którym wyszczególniono także gości honorowych. Kilku autorów przyjechało incognito. Brakowało wprawdzie paru "wielkich", takich jak Kres, Ziemiański, Dukaj czy Brzezińska, lecz i bez nich impreza właściwie niczego nie straciła. Zaproszeni zostali też twórcy z zagranicy: Marina i Siergiej Diaczenko oraz Miroslav Żamboch.

Krzysztof KsięskiZnalazło się na konwencie miejsce dla wydawnictw i portali internetowych. Uczestnicy mieli okazję podyskutować z następującymi wydawcami: Supernowa, Fabryka Słów, Solaris, oraz serwisami lub magazynami sieciowymi: Poltergeist, Wrota Wyobraźni, Paradoks, Elkander, Fahrenheit i nasza Nowa Gildia.

sklepPrzez cały czas trwania Polconu uczestnicy mieli również dostęp do stoisk następujących sklepów i wydawnictw: Bard, Solaris, Portal, Hobby 3. W piątek swoje towary wystawiła również Karoka, a w sobotę Gozoku. Sporą atrakcją była możliwość wypożyczenia na pewien czas jednej z naprawdę licznych gier w Bardzie, dzięki czemu można było znakomicie spędzić wolne chwile.

MordheimPodczas konwentu odbywały się turnieje gier, przede wszystkim bitewnych i karcianych. Największą popularnością cieszyły się naturalnie Magic The Gathering i Warhammer Fantasy Battle oraz Warhammer 40000, ale nie brakło też zawodników do Mordheima, Konfrontacji i kilku innych systemów. Największym zaskoczeniem był chyba powrót Doom Troopera.

Jakub ĆwiekPodobnie jak na Polconie 2005, trupa teatralna Słudzy Metatrona wystawiła sztukę. Była to "Kaliope" w reżyserii Jakuba Ćwieka, na podstawie jednego z komiksów serii "Sandman" Neila Gaimana. Kuba obiecał, że na przyszły rok znów przygotuje spektakl, lecz wybierze innego autora. Jakiego - nie zdradzę.

statuetki ZajdlaTradycyjnie na Polconie odbyło się głosowanie na utwory nominowane do nagrody im. Janusza Zajdla za najlepszą powieść i opowiadanie fantastyczne ubiegłego roku. Następnie podczas gali zamykającej konwent zostały ogłoszone wyniki i wręczone nagrody w obu kategoriach. Statuetkę Zajdla w kategorii powieść zdobył Jarosław Grzędowicz za pierwszy tom "Pana Lodowego Ogrodu", natomiast zwycięskim opowiadaniem została "Wilcza Zamieć" ze zbioru "Deszcze Niespokojne" autorstwa... Jarosława Grzędowicza! Został on w historii tej nagrody pierwszym pisarzem, któremu jednego roku przyznano obie statuetki, czym właściwie przeszedł do historii polskiej fantastyki. Jedyną osobą, którą uczczono równie wielką owacją jak Jarka, była wręczająca nagrody pani Jadwiga Zajdel.

Marek S. Huberath z żonąOrganizacja Polconu 2006 była dobra. Lokalizację uważam za znakomitą: właściwe punkty programu odbywały się w gimnazjum i położonym tuż obok Domu Kultury LSM. W pobliżu mieści się hipermarket oraz kilka knajpek. Do akademików, w których zapewniono noclegi, jest dziesięć minut piechotą, a oszczędniejsi uczestnicy mogli spać w darmowych salach zbiorowych na terenie samego gimnazjum. Uroczyste zamknięcie imprezy miało miejsce w Akademickim Centrum Kultury "Chatka Żaka", posiadającym zaplecze gastronomiczne idealne dla konwentowiczów. Niedociągnięcia organizacyjne były na tyle małe, że nie stanowiły większego problemu i nie są warte wspomnienia.

uczestnicyZ tego, co mi wiadomo, raczej wszyscy uczestnicy Polconu byli bardzo zadowoleni, świetnie się bawili i żałowali, gdy nadchodził czas pożegnania z konwentem. Sam też mogę się pod tym podpisać obiema rękami. Choć mam wrażenie, że w tym roku komiks został potraktowany troszkę po macoszemu, nie narzekam, ponieważ nie da się stworzyć imprezy idealnej, a ta stała na naprawdę dobrym poziomie. Ludzie byli wspaniali i niesamowicie było znaleźć się po raz kolejny wśród takiej rzeszy osób o podobnych zainteresowaniach, osób, przy których nie czuło się wyobcowania i niezrozumienia, krotko mówiąc, w jednej wielkiej, fantastycznej rodzinie. A następny Polcon już za rok w Warszawie.

Jeżeli pominąłem kogoś w tej relacji, nie było to zamierzone i z góry przepraszam.



blog comments powered by Disqus